Obieg zamówień i faktur
Zamówienia z e-maila, sklepu lub formularza trafiają do systemu, magazynu i księgowości bez przepisywania.
Zamieniam powtarzalną, ręczną pracę w procesy, które dzieją się same: od przepisywania danych, przez powiadomienia, po raporty.
Zamówienia z e-maila, sklepu lub formularza trafiają do systemu, magazynu i księgowości bez przepisywania.
Zapytania trafiają do właściwej osoby z kompletem danych, z przypomnieniami i statusem.
Dane z kilku źródeł same zbierają się w jeden raport albo panel.
System sam pilnuje terminów, płatności i zadań, zamiast kalendarza w czyjejś głowie.
Odczyt dokumentów, klasyfikacja wiadomości, szkic odpowiedzi do zatwierdzenia. Tam, gdzie błąd kosztuje, ostatnie słowo ma człowiek.
Od jednego procesu, który zabiera najwięcej czasu i da się go opisać krokami. Audyt pomaga go wybrać i policzyć, ile naprawdę kosztuje.
Wtedy automat robi resztę, a w tym jednym miejscu zatrzymuje się i pyta człowieka. Celem nie jest pełna automatyzacja, tylko mniej ręcznej pracy.
Testuję na prawdziwych danych, zapisuję każdy krok i buduję obsługę błędów. Dzięki temu widzisz, co się stało, i możesz to cofnąć.
Zacznij od audytu procesów. W kilka dni policzymy, gdzie ucieka czas, i wybierzemy ten z trzech obszarów, który da największy zwrot.